Kategorie wpisów

Najnowsze posty

Kurtki polskiej produkcji: po czym je poznać i czy warto
Kurtki polskiej produkcji: po czym je poznać i czy warto

Kurtki polskiej produkcji: po czym poznać, że odzież jest szyta w Polsce, i czy warto dopłacić. Na co patrzeć na...

Przeczytaj
Alicja czy Klara? Która kurtka wiosenna ISABELL dla Ciebie
Alicja czy Klara? Która kurtka wiosenna ISABELL dla Ciebie

Alicja czy Klara, która kurtka wiosenna ISABELL dla Ciebie? Obie bez ocieplenia, różni je krój: litera A z suwakiem...

Przeczytaj
Kurtka i płaszcz dla niskiej sylwetki plus size: jak wydłużyć nogi
Kurtka i płaszcz dla niskiej sylwetki plus size: jak wydłużyć nogi

Jaka kurtka i płaszcz dla niskiej, pełniejszej sylwetki, żeby wydłużyć nogi i nie przytłoczyć figury? Długość, krój i...

Przeczytaj
Kurtki materiałowe damskie: co to znaczy i jak wybrać
Kurtki materiałowe damskie: co to znaczy i jak wybrać

Kurtki materiałowe damskie, czyli z tkaniny zamiast skóry czy puchu: co to znaczy, jakie mają zalety i na co patrzeć...

Przeczytaj
Kurtki wiosenne dla puszystych: jakie modele wybrać
Kurtki wiosenne dla puszystych: jakie modele wybrać

Kurtki wiosenne dla puszystych: jakie fasony wyszczuplają, jaka długość i kolor. Podpowiadamy, kiedy wybrać Alicję,...

Przeczytaj

Polski producent czy sieciówka? Jakość, cena i jak nie dać się nabrać

 

Ubranie od polskiego producenta zwykle kosztuje więcej na starcie, ale jeśli jest dobrze uszyte, wychodzi taniej w przeliczeniu na jedno noszenie i służy kilka sezonów zamiast jednego. Sieciówki kuszą ceną, ale coraz częściej sprzedają drogo „plastik": płaszcz reklamowany jako wełniany potrafi mieć 3 procent wełny i resztę poliestru. Polski producent daje za to lepszą jakość, bardziej normalną rozmiarówkę i kontakt z żywym człowiekiem. Jest jeden haczyk: metka „Made in Poland" nie zawsze znaczy, że ubranie naprawdę powstało w Polsce. Niżej tłumaczę, kiedy dopłata ma sens i jak to sprawdzić.

Dlaczego ubrania z sieciówek psują się coraz szybciej?

To nie jest tylko Twoje wrażenie. Z badań wynika, że niemal połowa klientów zauważa wyraźny spadek jakości ubrań w ostatnich latach. Powód jest prosty: żeby utrzymać cenę mimo droższych surowców, producenci podmieniają materiały na tańsze. To jak „shrinkflacja", którą znasz ze sklepu spożywczego, tyle że w modzie. Płacisz tyle samo albo więcej, a dostajesz cieńszą tkaninę i mniej naturalnych włókien.

Efekt znasz z szafy: sweter kulkuje się po kilku noszeniach, t-shirt traci kształt po praniu, płaszcz mechaci się na rękawach po jednym sezonie. A do tego wszędzie te same modele, bo sieciówka wypuszcza nawet 50 mikrokolekcji rocznie.

Festiwal poliestru, czyli drogo za syntetyk

Największa pułapka to skład. Poliester i akryl są dziś wszędzie, też w rzeczach z wyższej półki cenowej. Zdarza się czapka z akrylu za 400 zł albo płaszcz „wełniany" za 1699 zł, który ma w środku 3 procent wełny. Nawet gdy wełny jest sporo, tani i nieprzewiewny materiał podszewki potrafi sprawić, że się w niej pocisz, dlatego liczy się nie tylko skład wierzchu, ale i jakość wykonania całości.

Dlatego warto czytać metki. Inspekcja Handlowa w jednej z kontroli zakwestionowała aż 34 procent sprawdzonych ubrań, najczęściej właśnie za niezgodny skład na metce. Krótko mówiąc: cena i ładny sklep w galerii nie mówią nic o tym, co masz na sobie.

Ważne rozróżnienie: problemem nie jest sam syntetyk, tylko płacenie premium za tani, źle uszyty materiał i wprowadzanie w błąd składem na metce. Dobrze dobrana, uczciwie opisana tkanina techniczna potrafi być praktyczniejsza od wełny, lżejsza i łatwiejsza w praniu. Piszemy o tym w poradniku o tkaninie i ociepleniu płaszcza.

Ile naprawdę kosztuje tania rzecz? Policz cost per wear

Cost per wear to koszt jednego noszenia: cena podzielona przez liczbę założeń. To najuczciwszy sposób, żeby porównać tanie i droższe ubranie.

  • Sukienka z sieciówki za 100 zł, noszona 5 razy, to 20 zł za jedno włożenie.
  • Sukienka polskiego producenta za 400 zł, noszona 80 razy, to 5 zł za jedno włożenie.

Mimo wyższej ceny na metce, ta droższa wychodzi cztery razy taniej w praktyce. Badania to potwierdzają: rzeczy fast fashion bywają noszone tylko 7 do 10 razy, a te droższe i lepsze nosi się znacznie dłużej. Stąd powiedzenie wielu klientek: „nie stać mnie na tanie rzeczy".

Za co kobiety cenią polskich producentów?

  • Lepsza jakość. Uczciwie opisane materiały, wyższa gramatura tkaniny, staranniejsze szwy i wykończenia. Rzeczy, które wytrzymują kilka sezonów, a nie jeden.
  • Normalna rozmiarówka. Polskie marki częściej szyją pełną skalę rozmiarów, z myślą o realnym biuście i biodrach, a nie tylko o sylwetce modelki. Niektóre idą do 56, 58, a nawet 60. Jak dobrać rozmiar opisałem tutaj: jak dobrać rozmiar 40-56.
  • Kontakt z człowiekiem. Możesz napisać po poradę, poprosić o wymiary konkretnego modelu albo o drobną poprawkę. Po drugiej stronie jest osoba, a nie infolinia korporacji.
  • Wsparcie lokalne. Polskie szwalnie znikają. W jednym roku z rynku zniknęło około 500 firm odzieżowych. Kupując u producenta, realnie utrzymujesz te miejsca pracy.

Uwaga na metkę „Made in Poland"

Tu trzeba powiedzieć szczerze: napis „wyprodukowano w Polsce" nie zawsze znaczy to, co myślisz. Przepisy są nieostre. Zdarza się, że firma sprowadza gotowe ubrania z Azji, przyszywa guziki w Polsce i już może wbić polską metkę. Dlatego sama metka to za mało.

Jak sprawdzić, czy producent naprawdę szyje w Polsce:

  • Szukaj konkretu, nie ogólników: „szyte w naszej szwalni", nazwa miasta, region. Im więcej szczegółów, tym lepiej.
  • Sprawdź, czy marka pokazuje swoją szwalnię: zdjęcia, proces, ludzi. Producent, który ma się czym chwalić, to pokazuje.
  • Czytaj skład i opinie: realny materiał, zdjęcia rzeczy po kilku sezonach, recenzje klientek o podobnej budowie.

Bądźmy uczciwi do końca: „polskie" nie znaczy automatycznie „idealne". Liczy się konkretna marka, jej jakość i to, czy stoi za swoim słowem.

Gdzie w tym wszystkim jest ISABELL?

ISABELL szyje w Polsce od 1990 roku, we własnej szwalni w Ząbkach pod Warszawą. To firma rodzinna, z krawiectwem związane są u nas trzy pokolenia (Michał, który prowadzi sklep, to trzecie pokolenie). Nie zlecamy produkcji za granicę i mówimy wprost, z czego szyjemy: techniczny poliester z ociepliną syntetyczną, uczciwie opisany na karcie każdego produktu.

Co konkretnie robimy inaczej niż sieciówka:

  1. Dopracowane detale i minimalizm. Przemyślane wykończenia, bez nawalonych wszędzie logotypów, printów czy malowanych pleców.
  2. Realne duże rozmiary 40-56 dopasowane do trendów. W tym zakresie sieciówki najczęściej nie mają nic sensownego.
  3. Rozwinięta kontrola jakości. Każda sztuka przechodzi test jakości przed wysyłką.
  4. Wieszak do każdego zamówienia. Drobiazg, ale praktyczny, produkt dostajesz od razu z wieszakiem.
  5. Bezpośrednia obsługa. Rozmawiasz z właścicielami, pomagamy dobrać rozmiar telefonicznie i zdalnie.

Stawiamy na rzeczy, które mają służyć latami, i tak też je noszą nasze klientki: stałe klientki wymieniają kurtkę średnio co 4-5 lat, najczęściej nie dlatego, że się zużyła, ale dla nowego modelu. Kupujesz na lata, a wymieniasz z wyboru, nie z konieczności, w odróżnieniu od sieciówkowej kurtki, która często wysiada po jednym czy dwóch sezonach. Wtedy cały rachunek cost per wear wychodzi na Twoją korzyść. Zobacz kolekcję plus size, płaszcze i kurtki zimowe.

„Dla nas produkcja w Polsce to konkret, a nie hasło. Materiały i dodatki bierzemy od polskich firm, z którymi współpracujemy od lat, szyje u nas stały, zaufany zespół krawcowych, a każdą sztukę sprawdzamy przed wysyłką. Robimy to tak od pokoleń i nie zamierzamy tego zmieniać, bo właśnie na tym polega różnica między nami a siecią."

Michał, ISABELL

Zobacz też poradniki: kurtka zimowa na Black Week, jak sprawdzamy jakość kurtki, dlaczego szyjemy w Polsce oraz kurtki polskiej produkcji.

Najczęściej zadawane pytania

Czy warto dopłacać do polskiego producenta?
Tak, jeśli ubranie jest dobrze uszyte z porządnego materiału. Wtedy posłuży kilka sezonów i w przeliczeniu na jedno noszenie wyjdzie taniej niż kilka rzeczy z sieciówki, które wyrzucisz po sezonie.

Od kiedy ISABELL szyje w Polsce?
ISABELL szyje w Polsce od 1990 roku, we własnej szwalni w Ząbkach pod Warszawą. To rodzinna firma, z krawiectwem związane są u nas trzy pokolenia.

Dlaczego ubrania są coraz gorsze mimo wyższych cen?
Bo żeby utrzymać cenę przy droższych surowcach, marki dają tańsze materiały: mniej naturalnych włókien, cieńsze tkaniny, oszczędności na wykończeniu. To „shrinkflacja jakości".

Czy metka „Made in Poland" gwarantuje, że ubranie powstało w Polsce?
Nie. Czasem wystarczy, że w Polsce zrobiono ostatni etap, na przykład przyszyto guziki. Szukaj marek, które jasno mówią, gdzie szyją, i pokazują swoją szwalnię.

Jak policzyć, czy droższe ubranie się opłaca?
Podziel cenę przez liczbę noszeń (cost per wear). Rzecz za 400 zł noszona 80 razy kosztuje 5 zł za włożenie. Tania za 100 zł noszona 5 razy to 20 zł za włożenie.

Czy polskie marki mają lepszą rozmiarówkę?
Często tak. Częściej szyją szerszą skalę rozmiarów i z myślą o realnej sylwetce. Zawsze jednak sprawdź tabelę wymiarów w centymetrach przy konkretnym produkcie.

Powiązane tematy i kolekcje ISABELL

Źródła i odniesienia

 
Czy ten wpis na blogu był dla Ciebie pomocny?
Opublikowano w: Poradniki zakupowe

Nazywam się Michał Jałbrzykowski i odpowiadam w ISABELL za sklep internetowy, a na co dzień obsługuję Wasze zamówienia. Jestem blisko produkcji i znam nasze kurtki oraz płaszcze od podszewki: tkaniny, ocieplenia, kroje i wykończenia.

Na blogu dzielę się historiami marki, naszymi modelami i wiedzą o modzie, a także osobistymi wrażeniami oraz trendami, które śledzę. Kocham produkcję i modę, dlatego z przyjemnością przekazuję doświadczenie zebrane przez lata pracy naszej firmy.

Dodaj komentarz

close Koszyk